*Kimberly POV*
Po wyjściu ze szkoły usłyszałam głos Caluma "Pamiętaj o imprezie!".
Uśmiechnęłam się sama do siebie i skierowałam się w stronę metra .
Siedziałam w
metrze i patrzyłam na znaną mi panoramę Londynu. Po kilku minutach
wyszłam i skierowałam się w stronę domu. Weszłam.
-Hej mamo! -
krzyknęłam. Wiedząc że ojca nie ma w domu znowu delegacje... jak zwykle
wychowana przez nianię... czasami była w domu matka. Jednak nie było to
za często.
-Hej córeczko! -
krzyknęła.Podbiegłam do niej szybko i ją przytuliłam. Cieszyłam się że
ją widzę bo wiedziałam że jutro może jej już nie byc. Jest to dwuznaczne
określenie cieszę się każdą chwilą spędzoną z nią.
-Mogę iść dziś na imprezę? do koleżanki - powiedziałam.
-Jasne -
powiedziała mama. Ucieszyłam się. Poszłam na górę do mojego dużego
pokoju w którym była też garderoba zajrzałam do szafy i wyjęłam z niej
piękną turkusową sukienkę w koronkę odkrywającą znaczą część pleców.
Znalazłam też swoje czarne szpilki i torebkę.
Nagle mój telefon zaczął wibrować. Z nieznanego mi numeru przyszła do mnie wiadomość.
Hej to ja Cal , idziesz dziś? :* xx
Odpisałam na
wiadomość krótkim" tak ;) " . Zeszłam na dół kierując się do kuchni.
Zjadłam trochę przygotowanego obiadu. I poszłam spowrotem do siebie.
Długo tam nie siedziałam. Wzięłam swój zestaw do makijażu. Zrobiłam
ładny jednak naturalny makijaż. Włosy zrobiłam lokówką.
Wyszłam z toalety i
zaczęłam się ubierać w wybrane wcześniej rzeczy. Do torebki wrzuciłam
podręczne rzeczy typu coś do poprawy makijażu i mojego IPhone'a. Byłam
gotowa. Czekałam teraz tylko na Dianę. Nagle zadzwonił dzwonek do
drzwi. Pobiegłam jak oparzona by otworzyć drzwi. Otworzyłam ukazała mi
się drobna postura Diany. Przytuliłam ją na powitanie. Wyszyłyśmy z
domu. Poszłyśmy w stronę domu Caluma. Diana prowadziła bo ja nie znałam
drogi. Doszłyśmy. Diana przywitała się ze wszystkimi tak po
przyjacielsku. A ja rzucałam krótkie "hej " lub "cześć".
***Calum POV***
Zamierzałem ja
poderwać. Chciałem żeby była moja. Nie nie chodzi mi tu o jakaś dziwkę
którą może mieć każdy za dosłownie kilka stówek.
Ja pożądałem Kim
ona była tym kimś. Ideałem. Ja szukam dziewczyny która będzie dobra a
zła dla mnie. Więc ona jest raczej idealna.
-Hej Kim! - rzuciłem po czym uśmiechnąłem się.
-Cześć Cal - powiedziała po czym spuściła głowę.
Nie wiedziałem że jest aż tak nieśmiała.
****
C.D
wiem krótkie.
Dziękuje za wszytko ;) !
niedługo będzie odzwierciedlenie Dangerous Love na blogspocie ! ;)
mam nadzieję że tak samo
się wam spodoba i będzie to rosło w popularnosć. Dziękuję tym którzy ze
mną są myślę że będize was przybywać.
To do następnego miśki ! :)