sobota, 27 czerwca 2015

Rozdział 2

*Kimberly POV*
 Po wyjściu ze szkoły usłyszałam głos Caluma "Pamiętaj o imprezie!".
Uśmiechnęłam się sama do siebie i skierowałam się w stronę metra .
Siedziałam w metrze i patrzyłam na znaną mi panoramę Londynu. Po kilku minutach wyszłam i skierowałam się w stronę domu. Weszłam.
-Hej mamo! - krzyknęłam. Wiedząc że ojca nie ma w domu znowu delegacje... jak zwykle wychowana przez nianię... czasami była w domu matka. Jednak nie było to za często.
-Hej córeczko! - krzyknęła.Podbiegłam do niej szybko i ją przytuliłam. Cieszyłam się że ją widzę bo wiedziałam że jutro może jej już nie byc. Jest to dwuznaczne określenie cieszę się każdą chwilą spędzoną z nią.
-Mogę iść dziś na imprezę? do koleżanki - powiedziałam.
-Jasne - powiedziała mama. Ucieszyłam się. Poszłam na górę do mojego dużego pokoju w którym była też garderoba zajrzałam do szafy i wyjęłam z niej piękną turkusową sukienkę w koronkę odkrywającą znaczą część pleców. Znalazłam też swoje czarne szpilki i torebkę.
Nagle mój telefon zaczął wibrować. Z nieznanego mi numeru przyszła do mnie wiadomość.

Hej to ja Cal , idziesz dziś? :* xx
Odpisałam na wiadomość krótkim" tak ;) " . Zeszłam na dół kierując się do kuchni. Zjadłam trochę przygotowanego obiadu. I poszłam spowrotem do siebie. Długo tam nie siedziałam. Wzięłam swój zestaw do makijażu. Zrobiłam ładny jednak naturalny makijaż. Włosy zrobiłam lokówką.
Wyszłam z toalety i zaczęłam się ubierać w wybrane wcześniej rzeczy. Do torebki wrzuciłam podręczne rzeczy typu coś do poprawy makijażu i mojego IPhone'a. Byłam gotowa. Czekałam teraz tylko na Dianę. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłam jak oparzona by otworzyć drzwi. Otworzyłam ukazała mi się drobna postura Diany. Przytuliłam ją na powitanie. Wyszyłyśmy z domu. Poszłyśmy w stronę domu Caluma. Diana prowadziła bo ja nie znałam drogi. Doszłyśmy. Diana przywitała się ze wszystkimi tak po przyjacielsku. A ja rzucałam krótkie "hej " lub "cześć".
***Calum POV***
Zamierzałem ja poderwać. Chciałem żeby była moja. Nie nie chodzi mi tu o jakaś dziwkę którą może mieć każdy za dosłownie kilka stówek.
Ja pożądałem Kim ona była tym kimś. Ideałem. Ja szukam dziewczyny która będzie dobra a zła dla mnie. Więc ona jest raczej idealna.
-Hej Kim! - rzuciłem po czym uśmiechnąłem się.
-Cześć Cal - powiedziała po czym spuściła głowę.
Nie wiedziałem że jest aż tak nieśmiała.
****
C.D
wiem krótkie.
Dziękuje za wszytko ;) !
niedługo będzie odzwierciedlenie Dangerous Love na blogspocie ! ;)
mam nadzieję że tak samo się wam spodoba i będzie to rosło w popularnosć. Dziękuję tym którzy ze mną są myślę że będize was przybywać.
To do następnego miśki ! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz